Cisza, która zazwyczaj panuje w nawie głównej Katedry Patriarchalnej, została dziś zastąpiona przez symfonię przygotowań. Pod wysokimi, gotyckimi łukami niesie się echo przesuwanych ław, strojonych organów i dyskusji mistrzów ceremonii. Już dzisiejszego wieczora to miejsce stanie się miejscem wspólnego koncertu chóru Prawosławnego Patriarchatu Rusowii oraz Chóru Katedry Walenckiej.
W lewej nawie, pod czujnym okiem mnichów-dyrygentów z Rusowii, trwają ostatnie próby ustawienia głosów. Basowe, niemal tektoniczne pomruki prawosławnych kantorów sprawiają, że drżą witraże przedstawiające dawnych królów. Po drugiej stronie, chór Walencji ćwiczy kunsztowne, wysokie partie, które mają przecinać powietrze niczym światło wpadające przez rozetę.
Skarlandzcy rzemieślnicy kończą montaż dodatkowego oświetlenia. Tysiące świec z pszczelego wosku czekają na zapalenie. Przy głównym ołtarzu przygotowano już dwa równe trony dla Patriarchów – symbol równości i wzajemnego szacunku.




