Nabożeństwo Stołu 13/07/2025 AD
Niedziela Okresu Zwykłego
Wierni z wielu zakątków stolicy i innych części Królestwa zgromadzili się w Katedrze Patriarchalnej w Walencji aby celebrować niedzielne v-Nabożeństwo Stołu oraz powrót Patriarchy po jego dziesięciodniowej nieobecności. Wnętrze Katedry wypełniło się rzeszą wiernych, atmosfera skupienia i modlitwy była wyczuwalna pośród tłumu i zapach kadzidła podkreślał doniosłość tego dnia
Zgodnie z tradycją i ceremoniałem w trakcie zapełniania się Katedry rozbierza cicha muzyka organów. Następnie rozpoczęto śpiew na wejście i w kierunku ołtarza kierowała się procesja ze złotym krzyżem oraz Ewangeliarzem na czele, celebransem tego nabożeństwa był Patriarcha Kościoła.
W trakcie v-Nabożeństwa wierni cieszą się z powrotu Patriarchy z zasłużonego urlopu.
Patriarcha jako główny celebrans dzisiejszej uroczystości rozpoczął v-Nabożeństwo znakiem krzyża i pozdrowieniem wiernych.
Jeden z kapłanów podszedł do pulpitu, aby przeczytać dzisiejsze lekcje z Pisma Świętego.
Następnie do Ambony podszedł Patriarcha i przeczytał słowa Ewangelii według Apostoła Mateusza
Następuje przygotowanie do przystąpienia do dalszych części ceremonii, do ołtarza przyniesione zostają wino i chleb, Patriarcha wznosi ciche modlitwy w czasie gdy chór śpiewa.
Patriarcha unosi kielich z winem i patenę z chlebem ponad ołtarz i ukazuje je zgromadzonemu ludowi. Następnie wierni odmawiają Modlitwę Pańską i nastąpiło łamanie chleba ze wspomnieniem słów Chrystusa z ostatniej wieczerzy, Patriarcha i duchowni rozdali wino i chleb wiernym układającym się w kolejkę aby przystąpić do tego misterium. Podczas rozdawania chleba i wina rozbrzmiewały organy.
Następnie Patriarcha podszedł do centrum głównego ołtarza i wyśpiewał:
Po nabożeństwie wszyscy zgromadzili się bocznej nawie katedry na wspólnej kawie i ciastku tak zwanym agapę
Niedziela Okresu Zwykłego
Wierni z wielu zakątków stolicy i innych części Królestwa zgromadzili się w Katedrze Patriarchalnej w Walencji aby celebrować niedzielne v-Nabożeństwo Stołu oraz powrót Patriarchy po jego dziesięciodniowej nieobecności. Wnętrze Katedry wypełniło się rzeszą wiernych, atmosfera skupienia i modlitwy była wyczuwalna pośród tłumu i zapach kadzidła podkreślał doniosłość tego dnia
Zgodnie z tradycją i ceremoniałem w trakcie zapełniania się Katedry rozbierza cicha muzyka organów. Następnie rozpoczęto śpiew na wejście i w kierunku ołtarza kierowała się procesja ze złotym krzyżem oraz Ewangeliarzem na czele, celebransem tego nabożeństwa był Patriarcha Kościoła.
W trakcie v-Nabożeństwa wierni cieszą się z powrotu Patriarchy z zasłużonego urlopu.
Patriarcha jako główny celebrans dzisiejszej uroczystości rozpoczął v-Nabożeństwo znakiem krzyża i pozdrowieniem wiernych.
W imię Ojca i Syna i Duch Świętego
Amen
Duch Pana niech będzie z wami
I z Tobą
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie, witam was serdecznie na dzisiejszym Nabożeństwie Stołu gdzie wspólnie będziemy celebrować misterium wspólnoty Kościoła oraz misterium zbawienia. Chcę wyrazić swoją radość jak bardzo cieszę się widząc was wszystkich zgromadzonych tutaj razem i jednocześnie chcę również wyrazić jak bardzo raduje się moja dusza z powrotu do ojczyzny po mojej nieobecności. Teraz módlmy się wspólnie abyśmy mogli godnie celebrować to nabożeństwo dla dobra naszego i chwałę Pana.
Wszechmogący Boże,
któremu wszystkie serca są otwarte,
wszystkie pragnienia znane, i przed którym żadna tajemnica nie jest zakryta:
oczyść myśli naszych serc przez natchnienie Ducha Świętego,
abyśmy mogli doskonale Cię miłować i godnie wysławiać Twoje święte Imię;
przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen
Pan nasz Jezus Chrystus powiedział:
Bóg wypowiedział te słowa, mówiąc: Jam jest Pan, Bóg twój: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
Panie, zmiłuj się nad nami i skłoń nasze serca do przestrzegania twych przykazań.
Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, nadaremno: albowiem Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa Jego imienia.
Panie, zmiłuj się nad nami i skłoń nasze serca do przestrzegania twych przykazań.
Pamiętaj, abyś dzień sabatu święcił. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszystkie swoje zajęcia; lecz siódmy dzień jest sabatem Pana, Boga twego. W tym dniu nie będziesz wykonywał żadnej pracy – ty, twój syn i twoja córka, twój sługa i służąca, twoje bydło, ani cudzoziemiec przebywający w twoich bramach. Bo w sześć dni uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a dnia siódmego odpoczął: dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go. Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje. Nie będziesz zabijał .Nie będziesz kradł i cudzołożył.
Panie, zmiłuj się nad nami i skłoń nasze serca do przestrzegania twych przykazań.
Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Nie będziesz pożądał domu bliźniego swego, nie będziesz pożądał żony bliźniego swego, ani jego sługi, ani jego służącej, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do niego.
Panie, zmiłuj się nad nami i skłoń nasze serca do przestrzegania twych przykazań.
Módlmy się:
Wszechmogący Boże, którego królestwo trwa na wieki, a moc jest nieskończona: zmiłuj się nad całym Kościołem; i tak kieruj sercem Twego wybranego sługi Norberta, naszego Króla i Zwierzchnika, aby wiedząc, czyim jest sługą nade wszystko szukał Twojej chwały i czci: abyśmy my i wszyscy jego poddani w należytym zrozumieniu władzy, którą sprawuje wiernie mu służyli, czcili go i z pokorą byli mu posłuszni, w Tobie i dla Ciebie, zgodnie z Twoim błogosławionym Słowem i ustanowieniem; przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który z Tobą i Duchem Świętym żyje i króluje, jeden Bóg, na wieki wieków.
Amen.
Pan wybaczył nam na krzyżu.
Módlmy Się:
Boże, obrońco wszystkich, którzy Tobie ufają, bez którego nic nie jest mocne ani święte: pomnażaj i rozmnażaj nad nami swoje miłosierdzie; abyśmy, mając Ciebie za naszego przewodnika i władcę, tak przechodzili przez sprawy doczesne, by nie utracić rzeczy wiecznych; przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Jeden z kapłanów podszedł do pulpitu, aby przeczytać dzisiejsze lekcje z Pisma Świętego.
Czytanie z Księgi Rodzaju
Oto zaś potomkowie Izaaka, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka. Gdy Izaak miał czterdzieści lat, ożenił się z Rebeką, córką Betuela, Aramejczyka z Paddan-Aram, siostrą Labana, Aramejczyka. Izaak modlił się do Pana za swoją żonę, gdyż była bezpłodna. Pan go wysłuchał i Rebeka, jego żona, poczęła. Gdy dzieci przepychały się w jej łonie, pomyślała: Jeżeli tak jest, to dlaczego mnie to spotyka? Poszła więc, aby poradzić się Pana. 23 A Pan jej odpowiedział: Dwa narody są w twoim łonie, dwa różne ludy wyjdą z twego wnętrza. Jeden lud będzie silniejszy od drugiego, starszy będzie służył młodszemu.
Gdy nadszedł czas porodu, okazało się, że w jej łonie były bliźnięta. Pierwszy urodził się rudy, cały pokryty włosem jakby płaszczem, i dlatego nazwano go Ezaw. Potem urodził się jego brat, który ręką mocno trzymał za piętę Ezawa. Nazwano go więc Jakub. Izaak miał sześćdziesiąt lat, gdy oni mu się urodzili. A gdy chłopcy dorośli, Ezaw stał się wyśmienitym myśliwym, żyjącym na stepie. Spokojny zaś Jakub mieszkał w namiotach. Izaak kochał Ezawa, bo ten przyrządzał mu upolowaną zwierzynę, Rebeka natomiast kochała Jakuba.
Odstąpienie Jakubowi przywilejów pierworodnego syna
Gdy pewnego razu Jakub ugotował potrawę, Ezaw przyszedł zmęczony z pola. Poprosił więc Ezaw Jakuba: Jestem zmęczony. Daj mi, proszę, zjeść tej czerwonej potrawy. Dlatego nazwano go Edom. Jakub jednak powiedział: Sprzedaj mi najpierw twoje przywileje pierworodnego syna. Ezaw zaś odpowiedział: Jestem prawie umierający, na co mi przywileje pierworodnego? Wtedy Jakub powiedział: Przysięgnij mi zaraz! Przysiągł mu więc i tak sprzedał Jakubowi swoje przywileje pierworodnego syna. Wówczas Jakub podał Ezawowi chleb i potrawę z soczewicy, a on jadł i pił. Potem wstał i odszedł. Tak Ezaw zlekceważył przywilej pierworodnego.
Oto Słowo Boże.
Lekcja z Listu Apostoła Pawła do Rzymian
Żadne więc teraz potępienie nie zagraża tym, którzy są w Jezusie Chrystusie, bo prawo Ducha życia w Chrystusie Jezusie uwolniło cię od prawa grzechu i śmierci. To bowiem, czego Prawo nie mogło dokonać, ponieważ było osłabione przez ciało, tego dokonał Bóg, gdy posłał swojego Syna w postaci grzesznego ciała i z powodu grzechu potępił grzech w ciele, aby sprawiedliwy czyn Prawa został wypełniony w nas, którzy nie postępujemy według ciała, lecz według Ducha. Ci przecież, którzy postępują według ciała, dążą do tego, czego chce ciało, ci zaś, którzy postępują według Ducha – do tego, czego chce Duch. Dążenie ciała rodzi śmierć, dążenie zaś Ducha owocuje życiem i pokojem, gdyż dążenie ciała jest wrogie Bogu, bo Prawu Boga się nie podporządkowuje ani nie może się podporządkować. Ci więc, co żyją według ciała, nie mogą się spodobać Bogu. Wy natomiast nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, skoro Duch Boga w was mieszka. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, ten do Niego nie należy. Jeśli zaś Chrystus jest w was, to chociaż ciało podlega śmierci z powodu grzechu, to jednak Duch daje życie dzięki usprawiedliwieniu. A jeśli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, który Chrystusa wskrzesił z martwych, ożywi również wasze śmiertelne ciała przez swojego Ducha, który w was mieszka.
Oto Słowo Boże
Następnie do Ambony podszedł Patriarcha i przeczytał słowa Ewangelii według Apostoła Mateusza
Z Ewangelii według Apostoła Mateusza
Pewnego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad brzegiem jeziora. Wtedy zebrały się wokół Niego tak wielkie tłumy, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił do nich wiele w przypowieściach: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne upadły na drogę, zleciały się ptaki i je wydziobały. Inne upadły na grunt skalisty, który był ubogi w ziemię. Szybko wzeszły z powodu cienkiej warstwy ziemi, ale gdy słońce przygrzało, wypaliło je i uschły, bo nie mogły się zakorzenić. Inne zaś upadły między ciernie, które się rozpleniły i je zagłuszyły. Jeszcze inne upadły na szlachetną ziemię i wydały plon: jedno stokrotny, inne sześćdziesięciokrotny, a jeszcze inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha. Posłuchajcie więc, co oznacza przypowieść o siewcy. Do każdego, kto słucha Słowa o Królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co jest zasiane w jego sercu. Ten jest posiany na drodze. Na gruncie skalistym posiany jest ten, kto słucha Słowa i natychmiast przyjmuje je z radością. Nie ma jednak w sobie korzenia i jest niestały. Gdy nadejdzie ucisk lub prześladowanie z powodu Słowa, zaraz się gorszy. Między ciernie jest zaś posiany ten, kto słucha Słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają je, tak że nie przynosi owocu. Natomiast na szlachetnej ziemi jest posiany ten, kto słucha Słowa, rozumie je i wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.
Oto słowo Pańskie
Drodzy Bracia i Siostry,
dzisiejsze czytania odsłaniają przed nami pełen miłości plan Zbawiciela, który w każdej sytuacji wzywa nas do przemiany serca i życia w Duchu Świętym. Już w Księdze Rodzaju Bóg ukazuje, że Jego zamysł wykracza poza ludzkie oczekiwania: w łonie Rebeki ścierały się dwa narody, a mimo to to młodszy Jakub otrzymał błogosławieństwo pierworodnego, ponieważ liczy się w Boich oczach nie kolejność według ciała, lecz otwarte i posłuszne serce. Ta dramatyczna scena przypomina nam, że wybory dokonywane w zaufaniu do Boga kierują historią życia i że Jego drogi często przewyższają nasze rozumienie. W liście do Rzymian Paweł wyjaśnia, że Prawo, choć ustanowione przez Boga, nie było w stanie przemienić naszej grzesznej natury. Dopiero Syn Boży, przyjęwszy ludzkie ciało, zwyciężył grzech i śmierć, byśmy mogli żyć według Ducha, a nie według słabości ciała. Życie w ciele to śmierć, ponieważ egoistyczne pragnienia pozostają w sprzeczności z Bożym prawem, natomiast życie w Duchu prowadzi do pokoju i prawdziwego odrodzenia, w którym Chrystus w nas mieszka i ożywia nasze serca. Z kolei przypowieść o siewcy, którą przedstawia Ewangelia Mateusza, przybliża nam różne stany ludzkiego serca wobec słowa Bożego. Słowo pada na drogę, gdzie zostaje porwane przez złego, na grunt skalisty, który nie pozwala mu zapuścić korzeni, na ciernie codziennych trosk i złudzeń bogactwa, aż wreszcie na żyzną ziemię, która rodzi plon stokrotny, sześćdziesięciokrotny i trzydziestokrotny. Każdy z nas może stać się tą urodzajną glebą, gdy odrzuci to, co przeszkadza wzrostowi, i przyjmie z wiarą i zrozumieniem obietnice Boga. Zatem sprawdźmy dziś stan swojego serca: czy pozwalamy Duchowi Świętemu przewodzić naszym decyzjom, czy nadal ufamy jedynie siłom własnego ciała? Czy jesteśmy gotowi trwać przy Bogu nie tylko w chwilach radości, lecz także w cierpieniu i pokusach? Niech przykład Rebeki, Izaaka, Ezawa i Jakuba uświadomi nam, że Boże błogosławieństwo nie podlega ludzkiej logice, lecz rodzi się w posłuszeństwie i zaufaniu. Niech słowa Pawła przypomną nam o mocy Ducha, która odradza nasze zmartwychwstałe w Chrystusie życie, a nauka Jezusa o siewcy utwierdzi w przekonaniu, że każdy dzień jest szansą, by siać słowo Boże, pielęgnować je modlitwą i dobrymi uczynkami. W ten sposób nasze życie przyniesie obfite owoce – dla nas samych, naszych rodzin i całej wspólnoty Kościoła. Amen.
Wyznajmy naszą wiarę.
Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen
W mocy Ducha i w jedności z Chrystusem módlmy się do Ojca.
Wszechmogący Boże, nasz Niebieski Ojcze,
który przez Syna swego, Jezusa Chrystusa, obiecałeś wysłuchać nas, gdy wiarą się modlimy:
Umocnij naszego Patriarchę i cały Twój Kościół w służbie Chrystusowi,
aby ci, którzy wyznają Twoje imię, zjednoczyli się w Twojej prawdzie, żyli wspólnie w Twojej miłości i objawiali Twoją chwałę na świecie. Ciebie Prosimy.
Wysłuchaj nas Panie.
Błogosław i kieruj Norberta Catalana, naszego Króla;
obdarz mądrością wszystkich sprawujących władzę;prowadź ten i wszystkie narody drogami sprawiedliwości i pokoju, abyśmy wzajemnie się szanowali i dążyli do wspólnego dobra. Ciebie Prosimy.
Wysłuchaj nas Panie.
Pociesz i uzdrów wszystkich cierpiących w ciele, umyśle lub duchu, obdarz ich odwagą i nadzieją w trudnościach; przywróć im radość Twego zbawienia. Ciebie Prosimy.
Wysłuchaj nas Panie.
Czuwaj nad wspólnotą mikroświata i ich uczestników, wzmacniaj nas. Ciebie Prosimy.
Wysłuchaj nas Panie.
Następuje przygotowanie do przystąpienia do dalszych części ceremonii, do ołtarza przyniesione zostają wino i chleb, Patriarcha wznosi ciche modlitwy w czasie gdy chór śpiewa.
Patriarcha unosi kielich z winem i patenę z chlebem ponad ołtarz i ukazuje je zgromadzonemu ludowi. Następnie wierni odmawiają Modlitwę Pańską i nastąpiło łamanie chleba ze wspomnieniem słów Chrystusa z ostatniej wieczerzy, Patriarcha i duchowni rozdali wino i chleb wiernym układającym się w kolejkę aby przystąpić do tego misterium. Podczas rozdawania chleba i wina rozbrzmiewały organy.
Następnie Patriarcha podszedł do centrum głównego ołtarza i wyśpiewał:
Wiekuisty Boże, Ojcze niebieski, łaskawie przyjąłeś nas jako żywych członków wspólnoty Twojego Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, i nakarmiłeś nas duchowym pokarmem. Poślij nas teraz w świat w pokoju, i daj nam siłę i odwagę, abyśmy Cię miłowali i służyli Ci w radości i prostocie serca, przez Chrystusa, naszego Pana. Amen.
A teraz idźcie w pokoju napełnieni Bożą radością, w imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego.
Amen
Po nabożeństwie wszyscy zgromadzili się bocznej nawie katedry na wspólnej kawie i ciastku tak zwanym agapę


