Strona 1 z 1

Delegacja "Czasu"

: 11 sie 2024, 10:45
autor: Vilarte
Sala prasowa była pusta i cicha. Delegacja hasselandzkiej gazety na zjazd rozłożyła się ze sprzętem, aby spisać pierwsze relacje, może nawet pokusić się o jakiś felieton o niespodziewanej, gorącej dyskusji w recepcji. Czy to miało wyglądać jak w klasyku - najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko narasta?

Oczywiście, udział w zjeździe był też okazją do autopromocji, więc ekipa "Czasu" miała ze sobą przeróżne gadżety, a także jeden z numerów ich gazety.
https://kustosz.stempel.org.pl/1081/100 ... 647662.pdf

Re: Delegacja "Czasu"

: 11 sie 2024, 21:45
autor: Vilarte
Dziennikarze gazety ze swego stanowiska zauważają

Art. 1 ust. 2 projektu traktatu
Uprawnionym do członkostwa w Radzie jest każde państwo, które zajmuje terytorium na kontynencie minimum rok i posiada uznanie swej państwowości przez wszystkie państwa członkowskie.
pojęcie "zajmowania" jest szerokie, bo nie ogranicza się do legalnych metod, zająć terytorium można równie dobrze przemocą. Więc jeśli projekt nie ma mieć tak szerokiego zakresu, to lepsza może być zamiana tego pojęcia, na "posiada" czy coś innego.

@Norbert de Catalan @Adelaide von Hohenburg

Re: Delegacja "Czasu"

: 12 sie 2024, 10:43
autor: Norbert de Catalan
W tym przypadku dotyczy wyłącznie zajęcia obszaru niczyjego przez państwo chcące się ulokować na kontynencie

Re: Delegacja "Czasu"

: 15 sie 2024, 23:08
autor: Vilarte
Ad. tej wypowiedzi z trwających rozmów nad traktatem, ekipa naszej gazety zauważa, że akurat w przypadku Rusowii mówimy o kraju, który od paru dni nic nie robi z tysiącami zalewających go spampostów jakiegoś automatu, więc powątpiewamy, czy ma on siłę aktywniej angażować się za granicą.

Re: Delegacja "Czasu"

: 16 sie 2024, 23:30
autor: Robert Drenin
Vilarte pisze: 15 sie 2024, 23:08
Ad. tej wypowiedzi z trwających rozmów nad traktatem, ekipa naszej gazety zauważa, że akurat w przypadku Rusowii mówimy o kraju, który od paru dni nic nie robi z tysiącami zalewających go spampostów jakiegoś automatu, więc powątpiewamy, czy ma on siłę aktywniej angażować się za granicą.
Od razu śpieszę z odpowiedzią. Niestety, faktem jest, że przez ostatni czas Rusowia miała problem z pozbyciem się botów, które ją zaatakowały. Jednakże moim zdaniem przyczyn można dopatrywać się w realiozie, która niestety jest również jednym z większych problemów w mikroświecie.
Aczkolwiek fakt faktem, niekoniecznie jest to jakieś sensowne wytłumaczenie sytuacji w Rusowii, to warto mieć na uwadze, że wszyscy popełniamy błędy, większe lub mniejsze, i być może w Rusowii wyciągną wnioski z tej akcji i podejmią próby zapobiegawcze, aby więcej do takiej sytuacji nie doszło.
Warto również mieć na uwadze, że mimo wszystko Rusowia też poradziła sobie szybciej z tą sytuacją, niżeli Hawiland.

Re: Delegacja "Czasu"

: 16 sie 2024, 23:37
autor: Vilarte
@Robert Drenin przy czym z tego co pisał Orjon, to on pomógł Rusowii, mając dostępy. Nasuwa się, że idealnym, praktycznym przykładem integracji Vaarlandu byłoby przeszkolenie adminów forów z ustawiania zabezpieczeń, oczywiście jak już będą obecni.

Re: Delegacja "Czasu"

: 16 sie 2024, 23:54
autor: Robert Drenin
Vilarte pisze: 16 sie 2024, 23:37
@Robert Drenin przy czym z tego co pisał Orjon, to on pomógł Rusowii, mając dostępy. Nasuwa się, że idealnym, praktycznym przykładem integracji Vaarlandu byłoby przeszkolenie adminów forów z ustawiania zabezpieczeń, oczywiście jak już będą obecni.
A fakt, tutaj właśnie mogę się całkowicie zgodzić. Z czego bardzo proponowałbym Rusowii również zwiększenie liczby adminów, choć to też zależy oczywiście od tego, ile obecnie mają. Ponieważ jeżeli mają już 3/4 adminów, to trochę ciężko zwiększyć tą liczbę, a już wiemy po przeszłości, że Rusowia może być nieaktywna na długi okres czasu.

Re: Delegacja "Czasu"

: 28 wrz 2024, 21:06
autor: Vilarte
Jako że zjazd zbliżał się już ku końcowi, to delegacja "Czasu" po podbiciu wszystkich niezbędnych papierów zwijała się już z powrotem do siebie. Samolot powrotny do Hasselandu, na Sasqatię miał odlecieć krótko przed północą, a nad ranem mieli już drzemać w busie, wiozącym ich z lotniska do Angemontu. Tematów do artykułów nie zabraknie, w końcu hasselandzka stolica lada moment zmieni sobie...pogodę. Tematyka tegorocznego zjazdu była jednak już do zamknięcia, nie licząc izolacjonizmu Santery.