Palacio del Príncipe de Móstoles

Region Metropolitalny

Moderator: Norbert de Catalan

Awatar użytkownika
Pedro I Catalán Stempel
Posty: 14
Rejestracja: 19 sie 2026, 19:36

Ordery i Medale Domu Imperialnego Catalán

Ordery i Medale Cywilne Królestwa Skarlandu

Rody

Palacio del Príncipe de Móstoles

Post autor: Pedro I Catalán »

Obrazek
Kiedy Pedro de Catalán jako mianowany przez Jego Królewską Mość regent księstwa przyjechał tu po raz pierwszy od dawna, Pałac Książęcy zdecydowanie nie wyglądał na nieruchomość godną Catalanów. Ogród zdążył miejscami zamienić się w zarośla, część okien była wybita, a z wnętrz zniknęła większość tego, co było łatwe do wyniesienia. W najgorszym stanie było zachodnie skrzydło budynku - kamienie i belki przez lata rozbierano i wywożono. Nietrudno było ustalić, że później te elementy znajdowały swój nowy dom w ścianach zabudowań w Angemont - niewielkiej wsi położonej na zachodzie Estelli. Zaś po zmroku pałac sprawiał wrażenie, jakby nawiedzały go duchy dużo straszniejsze od tych, od których egzorcyzmuje się w Rotrii.

Regent nie miał zamiaru zamieszkać w ruinie i zarządził odbudowę całego kompleksu. Tłumaczył sobie, że robi to nie dla własnej próżności lecz z poczucia misji. Był tu wszak tymczasowym gospodarzem i liczył się z faktem, że pewnego dnia rezydencję przejmie następca tronu. O ile oczywiście kiedyś takowy się pojawi. Tak czy inaczej do Móstoles ściągnięto architektów, konstruktorów, konserwatorów i rzemieślników z różnych części Skarlandu, a nawet całego Vaarlandu.

Wraz z lokalnym konserwatorem zabytków postanowili, że zachodniego skrzydła nie będą próbowali na siłę rekonstruować. Zamiast tego w miejscu utraconej części pałacu miała powstać całkowicie przeszklona, nowoczesna konstrukcja. Pedro był z tego rozwiązania szczególnie zadowolony. Podczas kilkunastu lat spędzonych na emigracji zdążył docenić funkcjonalne walory korporacyjnej myśli architektonicznej.

Prace trwały jednak tygodniami, a życie pośród rusztowań nie należało do przyjemności. Więc na czas najcięższych robót Pedro opuścił Móstoles i ruszył w podróż po Skarlandzie, a następnie po krajach, z którymi łączyły go szczególne sentymenty. Mimo to kierownik budowy, główny architekt i administrator pałacu szybko przekonali się, że odległość geograficzna w żadnym stopniu nie ograniczała regenta w kontrolowaniu postępów. Korespondencja przychodziła regularnie, nieraz wysyłana o godzinach sugerujących, że ich autor powinien dawno spać.

Pedro wrócił jednak wreszcie do Móstoles, a remont zbliżał się już do końca. Z głównej fasady zdjęto większość rusztowań. Robotnicy usuwali ostatnie zabezpieczenia i poprawiali kamieniarkę. Ogrodnicy kończyli nasadzenia na dziedzińcu i w sadzie. Przed wejściem ustawiano ostatnie donice z drzewkami pomarańczowymi. W stajni pojawiły się pierwsze pełnokrwiste konie, sprowadzone tutaj specjalnie z RON. W pałacu trwały ostatnie wykończenia, a każdego dnia przyjeżdżał nowy transport mebli i wyposażenia.

Obrazek
Największą zmianę widać było oczywiście od strony dziedzińca.

Po jego zachodniej stronie ciągnęła się teraz nowoczesna szklana elewacja. Za wysokimi taflami szkła na parterze mieściła się przestrzeń pomyślana tak, aby mogła zmieniać funkcję zależnie od potrzeb - podczas większych uroczystości stawała się salą przyjęć, miejscem koncertów, konferencji prasowych i oficjalnych spotkań, ale przez większość dni była jednak znacznie spokojniejsza. Wtedy działała tam niewielka kawiarnia oraz kameralna galeria sztuki, w której pokazywano dzieła należące do zasobów księstwa, uzupełnione przez obrazy, rzeźby i precjoza z prywatnych zbiorów Pedra.

Regent uparł się również, aby ta przestrzeń była w poniedziałki i wtorki otwarta dla okolicznych mieszkańców i turystów (wyjątkiem były dni, kiedy przestrzeń rezerwowano na wydarzenia zamknięte). Chciał, aby zachodnie skrzydło przypominało wszystkim, że nawet pośród nie zostawiającego nadziei gruzowiska dostatecznie zdeterminowany członek rodu Catalanów potrafi wznieść zupełnie nowy, wspaniały gmach na starych mocnych fundamentach.

Piętro zachodniego skrzydła miało mniej romantyczne przeznaczenie, ale Pedro czuł się tam zaskakująco swojsko. Znajdowały się tam biura Kancelarii Książęcej, sekretariat, sala telekonferencyjna, pomieszczenia administracyjne i pracownia konserwatorska. Za szklanymi ścianami można było dostrzec regały pełne dokumentów, książki, biurka, monitory i ludzi, którzy pomagali regentowi ogarniać chaos potocznie zwany księstwem.

Inny charakter miało natomiast skrzydło wschodnie. Segment z jasnego kamienia, z arkadami na parterze i niewielkimi balkonami na piętrze, przeznaczono głównie na apartamenty i pokoje rekreacyjne dla gości. W części głównej mieściły się prywatne apartamenty regenta, pomieszczenia reprezentacyjne oraz gabinet wychodzący na zaciszny ogród po północnej stronie pałacu.
Obrazek
Obrazek Su Majestad el Rey
(-) Pedro I de Catalán
Król Senior Królestwa Skarlandu
Regent Księstwa Móstoles
ODPOWIEDZ

Wróć do „Korona Królestwa Skarlandu”