Sala prasowa była pusta i cicha. Delegacja hasselandzkiej gazety na zjazd rozłożyła się ze sprzętem, aby spisać pierwsze relacje, może nawet pokusić się o jakiś felieton o niespodziewanej, gorącej dyskusji w recepcji. Czy to miało wyglądać jak w klasyku - najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko narasta?
Oczywiście, udział w zjeździe był też okazją do autopromocji, więc ekipa "Czasu" miała ze sobą przeróżne gadżety, a także jeden z numerów ich gazety.
https://kustosz.stempel.org.pl/1081/100 ... 647662.pdf
Oczywiście, udział w zjeździe był też okazją do autopromocji, więc ekipa "Czasu" miała ze sobą przeróżne gadżety, a także jeden z numerów ich gazety.
https://kustosz.stempel.org.pl/1081/100 ... 647662.pdf

