Palacio del Príncipe de Móstoles

Region Metropolitalny

Moderator: Norbert de Catalan

Awatar użytkownika
Pedro I Catalán Stempel
Posty: 17
Rejestracja: 19 sie 2026, 19:36

Ordery i Medale Domu Imperialnego Catalán

Ordery i Medale Cywilne Królestwa Skarlandu

Rody

Palacio del Príncipe de Móstoles

Post autor: Pedro I Catalán »

Obrazek
Kiedy Pedro de Catalán jako mianowany przez Jego Królewską Mość regent księstwa przyjechał tu po raz pierwszy od dawna, Pałac Książęcy zdecydowanie nie wyglądał na nieruchomość godną Catalanów. Ogród zdążył miejscami zamienić się w zarośla, część okien była wybita, a z wnętrz zniknęła większość tego, co było łatwe do wyniesienia. W najgorszym stanie było zachodnie skrzydło budynku - kamienie i belki przez lata rozbierano i wywożono. Nietrudno było ustalić, że później te elementy znajdowały swój nowy dom w ścianach zabudowań w Angemont - niewielkiej wsi położonej na zachodzie Estelli. Zaś po zmroku pałac sprawiał wrażenie, jakby nawiedzały go duchy dużo straszniejsze od tych, od których egzorcyzmuje się w Rotrii.

Regent nie miał zamiaru zamieszkać w ruinie i zarządził odbudowę całego kompleksu. Tłumaczył sobie, że robi to nie dla własnej próżności lecz z poczucia misji. Był tu wszak tymczasowym gospodarzem i liczył się z faktem, że pewnego dnia rezydencję przejmie następca tronu. O ile oczywiście kiedyś takowy się pojawi. Tak czy inaczej do Móstoles ściągnięto architektów, konstruktorów, konserwatorów i rzemieślników z różnych części Skarlandu, a nawet całego Vaarlandu.

Wraz z lokalnym konserwatorem zabytków postanowili, że zachodniego skrzydła nie będą próbowali na siłę rekonstruować. Zamiast tego w miejscu utraconej części pałacu miała powstać całkowicie przeszklona, nowoczesna konstrukcja. Pedro był z tego rozwiązania szczególnie zadowolony. Podczas kilkunastu lat spędzonych na emigracji zdążył docenić funkcjonalne walory korporacyjnej myśli architektonicznej.

Prace trwały jednak tygodniami, a życie pośród rusztowań nie należało do przyjemności. Więc na czas najcięższych robót Pedro opuścił Móstoles i ruszył w podróż po Skarlandzie, a następnie po krajach, z którymi łączyły go szczególne sentymenty. Mimo to kierownik budowy, główny architekt i administrator pałacu szybko przekonali się, że odległość geograficzna w żadnym stopniu nie ograniczała regenta w kontrolowaniu postępów. Korespondencja przychodziła regularnie, nieraz wysyłana o godzinach sugerujących, że ich autor powinien dawno spać.

Pedro wrócił jednak wreszcie do Móstoles, a remont zbliżał się już do końca. Z głównej fasady zdjęto większość rusztowań. Robotnicy usuwali ostatnie zabezpieczenia i poprawiali kamieniarkę. Ogrodnicy kończyli nasadzenia na dziedzińcu i w sadzie. Przed wejściem ustawiano ostatnie donice z drzewkami pomarańczowymi. W stajni pojawiły się pierwsze pełnokrwiste konie, sprowadzone tutaj specjalnie z RON. W pałacu trwały ostatnie wykończenia, a każdego dnia przyjeżdżał nowy transport mebli i wyposażenia.

Obrazek
Największą zmianę widać było oczywiście od strony dziedzińca.

Po jego zachodniej stronie ciągnęła się teraz nowoczesna szklana elewacja. Za wysokimi taflami szkła na parterze mieściła się przestrzeń pomyślana tak, aby mogła zmieniać funkcję zależnie od potrzeb - podczas większych uroczystości stawała się salą przyjęć, miejscem koncertów, konferencji prasowych i oficjalnych spotkań, ale przez większość dni była jednak znacznie spokojniejsza. Wtedy działała tam niewielka kawiarnia oraz kameralna galeria sztuki, w której pokazywano dzieła należące do zasobów księstwa, uzupełnione przez obrazy, rzeźby i precjoza z prywatnych zbiorów Pedra.

Regent uparł się również, aby ta przestrzeń była w poniedziałki i wtorki otwarta dla okolicznych mieszkańców i turystów (wyjątkiem były dni, kiedy przestrzeń rezerwowano na wydarzenia zamknięte). Chciał, aby zachodnie skrzydło przypominało wszystkim, że nawet pośród nie zostawiającego nadziei gruzowiska dostatecznie zdeterminowany członek rodu Catalanów potrafi wznieść zupełnie nowy, wspaniały gmach na starych mocnych fundamentach.

Piętro zachodniego skrzydła miało mniej romantyczne przeznaczenie, ale Pedro czuł się tam zaskakująco swojsko. Znajdowały się tam biura Kancelarii Książęcej, sekretariat, sala telekonferencyjna, pomieszczenia administracyjne i pracownia konserwatorska. Za szklanymi ścianami można było dostrzec regały pełne dokumentów, książki, biurka, monitory i ludzi, którzy pomagali regentowi ogarniać chaos potocznie zwany księstwem.

Inny charakter miało natomiast skrzydło wschodnie. Segment z jasnego kamienia, z arkadami na parterze i niewielkimi balkonami na piętrze, przeznaczono głównie na apartamenty i pokoje rekreacyjne dla gości. W części głównej mieściły się prywatne apartamenty regenta, pomieszczenia reprezentacyjne oraz gabinet wychodzący na zaciszny ogród po północnej stronie pałacu.
Obrazek
Obrazek Su Majestad el Rey
(-) Pedro I de Catalán
Król Senior Królestwa Skarlandu
Regent Księstwa Móstoles
Awatar użytkownika
Pedro I Catalán Stempel
Posty: 17
Rejestracja: 19 sie 2026, 19:36

Ordery i Medale Domu Imperialnego Catalán

Ordery i Medale Cywilne Królestwa Skarlandu

Rody

Re: Palacio del Príncipe de Móstoles

Post autor: Pedro I Catalán »

Tego popołudnia Pedro siedział przy masywnym drewnianym biurku w swoim gabinecie. Na zewnątrz panował typowy dla tej szerokości geograficznej upał. Słońce nad Móstoles wisiało wysoko i bezlitośnie rozgrzewało jasny kamień elewacji. Gabinet całe szczęście znajdował się jednak na parterze w samym sercu pałacu i miał okna w kierunku północnym, wychodzące prosto na zacieniony zielony ogród. Pedro przekonywał sam siebie, że to właśnie te elementy skutecznie chroniły wnętrze przed najgorszym skwarem. Istnieje jednak też taka możliwość, że ów przyjemny chłód był wyłączną zasługą szumiącej cicho klimatyzacji. Jej obecność po ostatnich tygodniach podróży dawała Pedrowi przyjemne poczucie powrotu do cywilizacji. Tym większą wdzięczność żywił wobec architekta, który zaproponował zamontowanie pod biurkiem niewielkiej chłodziarki na wino.


Obrazek

Nie wszystko zdążył jeszcze rozpakować. Nigdy się z tym nie śpieszył. Na regałach, stole i biurku piętrzyły się zatem książki, eleganckie pudełka, pamiątkowe precjoza i liczne otrzymane w podróży prezenty. Nad wszystkim zaś dominowały dokumenty. Cała masa dokumentów. W większości były to teczki pochodzące z różnych archiwów państwowych i prywatnych, a także zbiory aktów prawnych. Wrażenie największego chaosu sprawiały natomiast pokaźne skoroszyty jego własnych notatek. Ponad te stosy kartek wyrastała ozdobna butelka wręczona Pedrowi w prezencie z zapewnieniem, że jest "bardzo stara i absolutnie wyjątkowa". W praktyce mogło oznaczać zarówno znakomity trunek, jak i poważne zagrożenie sanitarne.

Pedro pisał właśnie kolejny rozdział swojej monografii poświęconej historii Księstwa Móstoles. Mógłby oczywiście pisać na komputerze. Byłoby szybciej, łatwiej i znacznie rozsądniej. Pisał jednak piórem, nie zważając na zespół cieśni nadgarstka, którym regularnie straszył go jego osobisty lekarz. Dość staroświeckim piórem z tłokiem, które otrzymał jeszcze od Tomasza du Vallona podczas swojej pierwszej wizyty w Skarlandzie wieki temu.

Nadgarstek zaczął właśnie dawać o sobie znać. Odłożył pióro i rozprostował dłoń. Sięgnął po zapisaną przed chwilą stronę i przeczytał ją od początku.

Ponowna lektura dawnych akt i porządkowanie archiwów pozwoliły mi dziś znacznie pewniej odtworzyć przemiany dziejące się na przestrzeni lat. Tradycja przedstawia Móstoles jako dawne królestwo, jedno z państw uczestniczących w średniowiecznym zjednoczeniu, z którego wyrósł obecny Skarland.[12] Pamięć o dawnej państwowości przetrwała także w niegdysiejszej heraldyce Korony, gdzie kwiat granatu oznaczał właśnie Królestwo Móstoles, a Słupy Heraklesa wiązano z Cieśniną Móstolską.[13] Późniejsze przekazy wspominają natomiast o ruchach separatystycznych po 1868 r. oraz o mostolskich nacjonalistach aktywnych podczas Wiosny Ludów lat 1880-1882.[14] Szerzej ten wątek omówię w rozdziale 5.

27 lutego 2008 r., po wojnie z Acri, Móstoles zostało przekazane Skarlandowi.[15] W następnych latach funkcjonowało jako wspólnota autonomiczna, zachowując rangę księstwa i szczególny związek z następcą tronu.[13] Status ten jednak po pewnym czasie zaczął zdradzać oznaki niewydolności. W 2012 r. Rada Książęca, będąca organem ustawodawczym, pozostawała od pewnego czasu zawieszona,[16] a środowisko polityczne zaczęło postulować oddzielenie godności Księcia Móstoles od codziennego zarządu nad prowincją.[17]

W tym samym czasie zmieniały się również granice Księstwa. Przykładem może być odnalezione przeze mnie rozporządzenie z października 2012 r, na mocy którego do Móstoles została formalnie włączona Provincia de Acri ze stolicą w Córdobie.[18]

Mimo rosnącego terytorium na początku 2013 r nastąpił bardzo poważny kryzys ustrojowy w Księstwie. 21 stycznia wszczęto procedurę unieważnienia Statutu, a dwa dni później powołano Rząd Tymczasowy z Fadersem ad Vankavig na czele.[19] Faders sugerował oddanie władzy Księciu Móstoles, co spotkało się ze sprzeciwem Norberta I, który we własnym zakresie przygotowywał nowy Status Księstwa, w którym zakładał Gubernatora Królewskiego jako rzeczywistą głowę administracji.[20] [21] Latem tego samego roku działała już Kancelaria Książęca, posługująca się obok hiszpańskiej, również miejscową nazwą „Prénçpato Móstolenie”.[22]

Przypisy

[12] Micropedia, II Królestwo Skarlandu [dostęp: 17.09.2026].

[13] M. apo Zep, Zmiany w Konstytucji Królestwa Skarlandu, 3–9 V 2014 [dostęp: 17.09.2026].

[14] A. Radziwiłł-Chojnacka, Historia Acri, 14 III 2024 [dostęp: 17.09.2026].

[15] A. Radziwiłł-Chojnacka, Historia Acri, 14 III 2024 [dostęp: 17.09.2026].

[16] N. I Catalan, Kalendarz Wyborczy 2012 [dostęp: 17.09.2026].

[17] N. I Catalan, Program Wyborczy IS [dostęp: 17.09.2026]; tenże, Expose, 7 II 2012 [dostęp: 17.09.2026]; tenże, Program Wyborczy Akcji Narodowej, 27 VII 2012 [dostęp: 17.09.2026].

[18] N. I Catalan, Rozporządzenia Przewodniczącego Rządu, rozporządzenie w sprawie podziału ziem starej Wspólnoty Walencji, art. 1–2 [dostęp: 17.09.2026].

[19] N. I Catalan, Decyzje Rządu Narodowego względem Księstwa Móstoles, DOPM/01/01/2013 z 21 I 2013; DOPM/02/01/2013 z 23 I 2013 [dostęp: 17.09.2026].

[20] F. ad Vankavig, Biuro Rządu Tymczasowego Księstwa Móstoles, projekt struktury władz z 25 I 2013; odpowiedź N. I Catalana [dostęp: 17.09.2026].

[21] N. I Catalan, Statut Księstwa [propozycja], 16 II 2013, art. 1–4 [dostęp: 17.09.2026].

[22] M. Gurrera, Kancelaria Książęca, post zawierający nazwy „Principado de Móstoles / Prénçpato Móstolenie / Księstwo Móstoles”; Regulación #1, 7 VIII 2013 [dostęp: 17.09.2026].


Przez chwilę patrzył na ostatnie zdanie.

- Styl nadal tragiczny - mruknął do siebie.

Nie przyznawał tego przed sobą, ale czuł dużą satysfakcję. Warsztat literacki istotnie wymagał pracy, ale Pedro znacznie bardziej dumny był z ogromu historiograficznej pracy, która kryła się pod tą cienką warstwą niezgrabnych zdań. On jeden wiedział ile to kosztowało go godzin spędzonych nad aktami prawnymi, korespondencją, mapami, prasą i materiałami, o których istnieniu nikt już nie pamiętał. Wiele nocy zarwał w archiwach Walencji. Wielokrotnie niewinne "sprawdzę tylko jeden dokument" kończyło się siedzeniem nad kolejnymi teczkami do rana i próbą ustalenia, dlaczego trzy źródła podawały cztery wersje tego samego wydarzenia. Teraz wystarczyło „tylko” przekształcić te dziesiątki notatek, dopisków, adnotacji i pytań bez odpowiedzi w jedno spójne opracowanie.

Ktoś zapukał do drzwi gabinetu. Pedro odłożył kartkę.

- Proszę.

Do środka wszedł Francisco de Laplaya, osobisty asystent Pedra i jego daleki krewny. Ród de Laplaya był bowiem daleką gałęzią Larestów, z których wywodził się również sam Pedro.

Obrazek
Francisco trzymał w ręku cienką teczkę. Kolejną teczkę. Na litość Oriona - przecież on utonie w końcu pod tymi papierami. A tonięcie ostatnio w modzie.

- Wasza Królewska Mość, przepraszam, że przeszkadzam.

- Istotnie, właśnie to robisz.

- Mam list do podpisu.

Pedro wyciągnął rękę. Francisco podszedł do biurka i podał mu dokument. Regent spojrzał na nagłówek i od razu rozpoznał adresata: Jego Królewską Mość Norberta. Był to przygotowany przez sekretariat list z podziękowaniem za nadane mu odznaczenia. Znowu sięgnął po pióro. Podpisał list charakterystycznym, szerokim podpisem, a następnie otworzył niewielkie pudełko stojące przy kałamarzu, wyjął pieczęć i starannie odcisnął ją pod tekstem. Francisco odebrał list i wyszedł, cicho zamykając za sobą drzwi.

Pedro oparł się wygodniej w fotelu i zapatrzył w ogród. Ogrodnicy wciąż pracowali przy jednej z rabat. Dalej, pomiędzy drzewami, poruszały się cienie liści. Gdzieś spoza murów dobiegały stłumione dźwięki miasta.

Regent liczył, że niedługo będzie mógł gościć w odnowionym pałacu wielu Skarlandczyków i przyjaciół zza granicy - wszelkie dyskusje prowadzone w tym miejscu były bowiem zawsze mile widziane.
Obrazek Su Majestad el Rey
(-) Pedro I de Catalán
Król Senior Królestwa Skarlandu
Regent Księstwa Móstoles
Awatar użytkownika
Pedro I Catalán Stempel
Posty: 17
Rejestracja: 19 sie 2026, 19:36

Ordery i Medale Domu Imperialnego Catalán

Ordery i Medale Cywilne Królestwa Skarlandu

Rody

Re: Palacio del Príncipe de Móstoles

Post autor: Pedro I Catalán »

Obrazek
W niedzielne przedpołudnie, 20 września 2026 roku pogoda dalej nie odpuszczała. Termometry pokazywały 29 stopni Celsjusza w cieniu, a słońce nie uświadczyło choćby jednej chmury, za którą mogłoby się ukryć. Pałacowe foyer zapełniło się przedstawicielami miejscowych sadowników, akredytowanymi dziennikarzami, zaproszonymi mieszkańcami i tą częścią regenckiej obsługi, która posiadła tajemną umiejętność wypracowywania nadgodzin i dbania o względy swojego szefa.

Każdego z przybyłych witano kieliszkiem sangrii. Większość z gości znała się od lat, więc wysokie pomieszczenie od razu zalał gwar radosnych rozmów. W centrum foyer ustawiono niewysoki kamienny postument, a na nim pojedynczy, dojrzały granat - pierwszy owoc tegorocznych zbiorów wczesnych odmian. Granat od stuleci pozostawał jednym z symboli Móstoles, a dawna tradycja nakazywała, aby przed rozpoczęciem zbiorów pierwszy owoc przynieść Księciu. Ten w obecności dworu miał własnoręcznie go rozciąć i dopiero wówczas zezwolić sadownikom na rozpoczęcie prac. Zwyczaj zanikł dawno temu wraz z wieloma innymi elementami dawnego ceremoniału księstwa, lecz w tym roku postanowiono go przywrócić.

Gdy nastała wyznaczona w programie wydarzenia godzina, Pedro zszedł przy akompaniamencie braw oraz miejscowego kwartetu smyczkowego po reprezentacyjnych schodach i podszedł do postumentu. Odebrał ceremonialny nóż, wysłuchał tradycyjnej formuły wygłoszonej przez głowę najstarszego z sadowniczych rodów i przez moment przyglądał się owocowi.

Bawił go nieco cały ten sztafaż, ale postanowił nie dać tego po sobie poznać i zachować postawę godną obyczaju przodków. Mimo to wydawało mu się nieco absurdalne, że kilkadziesiąt osób oraz kilka aparatów fotograficznych będzie z pełną powagą obserwowało, czy potrafi prawidłowo przekroić granat.

Potrafił.

Ostrze przecięło grubą skórkę, odsłaniając ciemnoczerwone ziarna. Pedro uniósł jedną z połówek.

- Ogłaszam tegoroczne zbiory granatów w Księstwie Móstoles za rozpoczęte.

Ponownie rozległy się oklaski. Pedro życzył wszystkim udanych zbiorów i pięknej, spokojnej jesieni, która miała rozpocząć się w nadchodzącym tygodniu. Na koniec wszystkich zgromadzonych zaprosił serdecznie do zachodniego skrzydła na uroczysty obiad. Tym razem owacje były najgłośniejsze.

Obrazek
Ceremonia otwierała nie tylko sezon zbioru granatów. W Móstoles rozpoczynał się właśnie okres winobrania, a wraz z nim Fiesta de la Vendimia. Przez kolejne dni w mieście odbywać się będą koncerty, kiermasze, pokazy i wydarzenia organizowane przez miejscowe instytucje. Móstolski Dom Kultury przygotował tradycyjną Pisa de la Uva. Na ustawionych na rynku podestach turyści będą mogli spróbować tradycyjnego ugniatania winogron bosymi stopami.

Do programu obchodów włączył się również Pałac Książęcy. 23 września w zachodnim skrzydle odbędzie się koncert flamenco, podczas którego będzie można usłyszeć utwory dobrze znane każdemu Skarlandzykowi w nowych, współczesnych aranżacjach, napisanych specjalnie na tę okazję. Natomiast w kolejny weekend tę samą przestrzeń przejmą aktorzy, wystawiając adaptację „Gargantui i Pantagruela”. Komediowy spektakl zapowiadany jest jako operujący nieraz absurdalnym humorem, nieprzyzwoicie rubaszny i na wskroś dionizyjski. Pedro od razu zaznaczył, że życzy sobie, żeby zarezerwować mu miejsce w pierwszym rzędzie i ewidentnie nie tylko on nie mógł się doczekać, bo wydarzenie w ciągu trzech dni od rozpoczęcia sprzedaży biletów miało status sold out.

Nie był to jednak czas tylko na rozrywki. W całym księstwie prace ruszyły pełną parą, a i w pałacowym sadzie rozpoczęły się pierwsze zbiory. Ponieważ część drzew zasadzono dopiero podczas niedawnej odbudowy rezydencji, tegoroczny plon nie zapowiadał się jeszcze imponująco. Miał jednak znaczenie symboliczne - ogród, który jeszcze niedawno przypominał zaniedbane zarośla, znowu zaczął spełniać swoją dawną funkcję.

Nadzór nad zbiorami powierzono Francisco de Laplaya. Francisco miał więc spędzić znaczną część najbliższych dni pomiędzy drzewami i wieżami ze skrzynek, wyposażony w tablet, excela i rosnące przekonanie, że zakres obowiązków osobistego asystenta regenta jest pojęciem wyjątkowo elastycznym.

Obrazek
Pedro odwiedził go przy pracy w niedzielę późnym wieczorem.

- Jak idzie?

Francisco spojrzał na niego znad tabletu.

- Zebraliśmy dziś pięćdziesiąt siedem granatów.

- To chyba bardzo dobrze.

- Według dokumentacji powinno być sześćdziesiąt trzy.

Pedro przez chwilę spoglądał na stojące pod drzewami skrzynki.

- Francisco?

- Tak?

- Myślę, że Księstwo przetrwa stratę sześciu granatów.

Francisco nie odpowiedział. W arkuszu sześciu granatów nadal jednak brakowało, a on nie znosił kreatywnej księgowości.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Korona Królestwa Skarlandu”