Uroczysta Modlitwa Wieczorna
20.07.2025 Anno Domini
W tą lipcowy ciepły wieczór, podczas niedzieli okresu zwykłego wierni zgromadzili się na wezwanie katedralnych dzwonów, aby wziąć udział w niedzielnej uroczystej modlitwie wieczornej pod przewodnictwem Czcigodnego Juana de la Cerdy, Patriarchy Kościoła Rotryjskiego Patriarchatu Walencji. Patriarcha przewodniczył dzisiaj w godzinach porannych Nabożeństwu Stołu w Katedrze Chrystusa Króla w Elche i po męczącej podróży cieszył się z możliwości pogrążenia się w modlitwie razem z wiernymi w Katedrze Patriarchalnej przed udaniem się na zasłużony odpoczynek. Katedra była pełna wiernych, pękała w szwach zresztą jak zazwyczaj, gdy nabożeństwu przewodniczył najwyższy pasterz Kościoła. Wewnątrz Katedry można było wyczuć przepiękny zapach kwiatów oraz zapach unoszącego się dymu z kadzielnic umieszczonych przy głównym ołtarzu. W momencie, gdy rozpoczęła grać piękna melodia organów procesja Patriarchy i chóru w kierunku głównej nawy i ołtarza rozpoczęła się, i został zaintonowany hymn na wejście.
Patriarcha podszedł do pulpitu stojącego przed głównym ołtarzem i powitał wiernych tym samym rozpoczynając nabożeństwo:
Wierni wspólnie uklękli, aby wysłuchać słów przebaczenia i pocieszenia w Pisma Świętego
Następnie, wciąż klęcząc świątynia rozbrzmiała w modlitwie wiernych
Rozbrzmiał śpiew chóru
Po chóralnym śpiewie Kyrie chóru, wierni odmówili Modlitwę Pańską (Ojcze Nasz) i rozpoczęto dalszą część obchodów.
Do ambony podszedł lektor, aby przeczytać dzisiejsze lekcje z Pisma Świętego
Patriarcha podszedł przed ambonę, aby skierować słowa do wiernych
Wszyscy wyznali wiarę Kościoła zgodnie ze składem apostolskim:
Na wyjście zaśpiewano wspólnie z chórem i uformowała się procesja do wyjścia

20.07.2025 Anno Domini
W tą lipcowy ciepły wieczór, podczas niedzieli okresu zwykłego wierni zgromadzili się na wezwanie katedralnych dzwonów, aby wziąć udział w niedzielnej uroczystej modlitwie wieczornej pod przewodnictwem Czcigodnego Juana de la Cerdy, Patriarchy Kościoła Rotryjskiego Patriarchatu Walencji. Patriarcha przewodniczył dzisiaj w godzinach porannych Nabożeństwu Stołu w Katedrze Chrystusa Króla w Elche i po męczącej podróży cieszył się z możliwości pogrążenia się w modlitwie razem z wiernymi w Katedrze Patriarchalnej przed udaniem się na zasłużony odpoczynek. Katedra była pełna wiernych, pękała w szwach zresztą jak zazwyczaj, gdy nabożeństwu przewodniczył najwyższy pasterz Kościoła. Wewnątrz Katedry można było wyczuć przepiękny zapach kwiatów oraz zapach unoszącego się dymu z kadzielnic umieszczonych przy głównym ołtarzu. W momencie, gdy rozpoczęła grać piękna melodia organów procesja Patriarchy i chóru w kierunku głównej nawy i ołtarza rozpoczęła się, i został zaintonowany hymn na wejście.
Patriarcha podszedł do pulpitu stojącego przed głównym ołtarzem i powitał wiernych tym samym rozpoczynając nabożeństwo:
Umiłowani, zgromadziliśmy się w obecności Wszechmogącego Boga i całego zastępu niebieskiego, aby przez Pana naszego Jezusa Chrystusa składać Mu naszą cześć, chwałę i dziękczynienie; wyznawać nasze grzechy; modlić się zarówno za innych, jak i za siebie, aby prawdziwiej poznać wielkość Bożej miłości i objawiać w naszym życiu owoce Jego łaski; oraz prosić w imieniu wszystkich ludzi o to, co jest im potrzebne ku ich dobru.
Uklęknijmy więc w milczeniu i wspomnijmy teraz Bożą obecność pośród nas.
Wierni wspólnie uklękli, aby wysłuchać słów przebaczenia i pocieszenia w Pisma Świętego
Z Psalmu 41:
Bóg jest naszą ucieczką i mocą, niezawodną pomocą w utrapieniach.
Z Pierwszego Listu Jana Apostoła:
Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to sami siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeśli wyznajemy nasze grzechy, to Bóg, który jest wierny i sprawiedliwy, odpuści nam grzechy i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
Z Psalmu 143:
Nie wzywaj przed sąd swojego sługi, bo nikt spośród żyjących nie jest sprawiedliwy przed Tobą.
Z Ewangelii Łukasza Apostoła:
Wstanę i udam się do mojego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie. Nie jestem już godny nazywać się twoim synem. Uczyń mnie choćby jednym ze swoich najemników.
Drodzy ludzie dobrej woli i Ci którzy chcą podążać za Panem Naszym Jezusem Chrystusem nie razem ze mną w ciszy uklękną w obecności Wszechmogącego Boga i skruszonymi i posłusznymi sercami wyznają grzechy, aby otrzymali przebaczenie przez Boga nieskończoną dobroć i miłosierdzie.
Następnie, wciąż klęcząc świątynia rozbrzmiała w modlitwie wiernych
Wszechmogący i najmiłościwszy Ojcze, zbłądziliśmy i oddaliliśmy się od Twych dróg jak zagubione owce, postępowaliśmy zbyt często według zamysłów i pragnień naszych własnych serc, zawiniliśmy wobec Twoich świętych praw, nie uczyniliśmy tego, co powinniśmy byli uczynić i uczyniliśmy to, czego nie powinniśmy byli czynić. Ty jednak, Panie, miej miłosierdzie nad nami, oszczędź tych, którzy wyznają swoje winy, odnów tych, którzy pokutują, zgodnie z Twymi obietnicami ogłoszonymi ludzkości w Chrystusie Jezusie, naszym Panu; i spraw ze względu na Niego najmiłościwszy Ojcze, abyśmy mogli odtąd wieść pobożne, sprawiedliwe i rozumne życie, ku chwale Twojego świętego Imienia. Amen.
Udziel, prosimy Cię, miłosierny Panie, swojemu wiernemu ludowi odpuszczenia grzechów i pokoju, aby zostali oczyszczeni ze wszystkich win i służyli Ci z pogodnym umysłem; przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
Rozbrzmiał śpiew chóru
Po chóralnym śpiewie Kyrie chóru, wierni odmówili Modlitwę Pańską (Ojcze Nasz) i rozpoczęto dalszą część obchodów.
Panie Otwórz wargi moje !
A usta moje będą głosić Twoją chwałę !
Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu !
Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu !|
Chwalmy Pana!
Imię Pana niech będzie błogosławione!
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu:
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu:
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu:
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu:
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Do ambony podszedł lektor, aby przeczytać dzisiejsze lekcje z Pisma Świętego
Lekcja z Księgi Rodzaju
Po dwóch latach faraon miał sen. Śniło mu się, że stał nad Nilem, a z Nilu wyszło siedem krów dorodnych i tłustych. I pasły się w sitowiu. A za nimi wyszło z Nilu siedem innych krów, wynędzniałych i chudych, które stanęły obok tamtych krów na brzegu Nilu, i krowy wynędzniałe i chude pożarły siedem krów dorodnych i tłustych. Wtedy faraon się obudził. Potem zasnął i śnił znowu: z jednej łodygi wyrastało siedem kłosów, pełnych i dorodnych. A po nich wyrosło siedem kłosów pustych, spalonych wschodnim wiatrem. 7 I puste kłosy pochłonęły siedem kłosów pełnych i dorodnych. Wtedy faraon obudził się. Był to tylko sen.
Rankiem, zaniepokojony, polecił zwołać wszystkich egipskich wróżbitów i mędrców. Faraon opowiedział im swój sen, ale nikt nie umiał mu go wyjaśnić. Wtedy przełożony podczaszych zwrócił się do faraona: Przypominam sobie dzisiaj swoje przewinienia. Faraon rozgniewał się na swe sługi i oddał mnie oraz przełożonego piekarzy pod dozór do domu przełożonego straży przybocznej. Ja i on, każdy z nas, mieliśmy tej samej nocy sen o innym znaczeniu. Był tam z nami młodzieniec, Hebrajczyk, sługa dowódcy straży przybocznej. Opowiedzieliśmy mu nasze sny, a on nam je wyjaśnił. Każdemu wyjaśnił jego sen. I stało się z nami tak, jak nam powiedział: mnie przywrócono na moje stanowisko, a tamtego powieszono.
Wówczas faraon posłał po Józefa. Czym prędzej wyprowadzono go z lochu, a on ostrzygł się, zmienił ubranie i przyszedł do faraona. Faraon zaś powiedział do Józefa: Miałem sen, ale nikt nie może go wyjaśnić. Dowiedziałem się jednak, że ty gdy usłyszysz sen, zaraz go wyjaśnisz. Wtedy Józef odpowiedział faraonowi: Nie ja, ale Bóg da faraonowi pomyślne wyjaśnienie (...)
Wówczas Józef odpowiedział faraonowi: Sny faraona dotyczą tego samego. Bóg oznajmił faraonowi, co uczyni. Siedem krów dorodnych to siedem lat i siedem kłosów dorodnych to także siedem lat – oznaczają to samo. A siedem krów chudych i wynędzniałych wychodzących za nimi to siedem lat i siedem kłosów uschniętych i zniszczonych wschodnim wiatrem – to siedem lat głodu. To właśnie powiedziałem faraonowi. Bóg ukazał faraonowi, co uczyni. Nadejdzie siedem lat wielkiego dostatku w całej ziemi egipskiej. A potem nadejdzie siedem lat głodu. Wtedy pójdzie w zapomnienie cały dostatek w ziemi egipskiej, bo głód zniszczy ziemię. Nikt nie będzie pamiętał o dostatku w tym kraju z powodu głodu, który potem nadejdzie, gdyż będzie bardzo ciężki. A ponieważ sen powtórzył się dwukrotnie faraonowi, jest to znak, że Bóg to postanowił i Bóg to szybko uczyni. Niech więc faraon upatrzy sobie teraz roztropnego i mądrego człowieka i ustanowi go nad całą ziemią egipską. Niech faraon to zrobi i niech ustanowi przełożonych nad krajem, i niech w ciągu siedmiu dostatnich lat zbiera piątą część plonów w ziemi egipskiej. Niech zgromadzą wszelką żywność w czasie tych dostatnich lat, które przyjdą, zboże do dyspozycji faraona, żywność dla miast, i niech jej pilnują. Ta żywność będzie zapasem dla kraju na siedem lat głodu, które nastaną w ziemi egipskiej. Wówczas kraj nie zostanie wyniszczony przez głód.
Józef rządcą Egiptu. Ta wypowiedź spodobała się faraonowi i wszystkim jego dworzanom.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu:
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Lekcja z Listu Apostoła Pawła do Koryntian:
Już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa, bez nas zaczęliście królować. Obyście naprawdę królowali, abyśmy i my mogli razem z wami królować! Uważam bowiem, że Bóg postawił nas, apostołów, na ostatnim miejscu, jakby skazanych na śmierć. Staliśmy się widowiskiem dla świata, zarówno dla aniołów, jak i dla ludzi: my głupi ze względu na Chrystusa, wy natomiast rozumni w Chrystusie; my słabi, wy natomiast mocni; wy szanowani, my natomiast pogardzani. Aż dotąd cierpimy głód i pragnienie, jesteśmy nadzy, policzkowani i bez stałego miejsca zamieszkania. Trudzimy się, pracując własnymi rękami. Znieważani – błogosławimy, prześladowani – znosimy to z wytrwałością, wyszydzani – dodajemy otuchy. Staliśmy się jakby wyrzutkami tego świata, śmieciem dla wszystkich aż do tej chwili.
Patriarcha podszedł przed ambonę, aby skierować słowa do wiernych
Bracia i Siostry,
Dziś Stworzyciel odsłania przed nami dwie prawdy, które wspólnie prowadzą nas ku dojrzałej wierze: najpierw poprzez sen Faraona i mądre rozeznanie Józefa, potem przez świadectwo Apostoła Pawła o samotnej drodze służby i cierpienia. Niech te dwa obrazy z Pisma pobudzą w nas wolę służenia Bogu i ludziom z pokorą i roztropnością.
Najpierw spojrzymy na Józefa, wyciągniętego z lochu, by służyć całemu narodowi. Przez swój dar odczytywania znaków od Boga – oto sen o siedmiu tłustych i siedmiu chudych krowach, kłosach pełnych i pustych – wskazał Faraonowi, jak zabezpieczyć ziemię na nadchodzące lata głodu. Józef nie szukał osobistej chwały; od razu uwielbił Boga, bo to On daje dary mądrości i przewidywania. W jego postawie widzimy:
- Pokorę wobec Pana, który wie, co przyniesie przyszłość.
- Roztropność w gromadzeniu zasobów – nie dla własnej chwały, lecz dla dobra wspólnoty.
- Gotowość działania „z ręki Boga”, oddania Mu wszystkich planów i woli.
Dzięki temu Egipt nie zginął w głodzie; zboże zgromadzone w czas dostatku ocaliło tysiące istnień.
W drugim fragmencie zaś Paweł zwraca się do wiernych w Koryncie, którzy już „opływają w bogactwa” i rządzą bez udziału apostołów. On pokazuje tak kontrastującą drogę: apostołowie postawieni są „na ostatnim miejscu, jakby skazani na śmierć”; są widowiskiem dla aniołów i ludzi, słabi dla świata, a przecież mocni w Chrystusie. Znieważani – błogosławią, prześladowani – znoszą cierpienie, wyszydzani – dają otuchę. To świadectwo uczy nas:
- Że prawdziwe królestwo Boże rodzi się w ubóstwie i pokorze, nie w manifestacji potęgi.
- Że służba Chrystusowa bywa brzemieniem, ale z tego brzemienia wyrasta zwycięstwo nad sobą i nad światem.
- Że solidarność z apostołami – dziś z całym Kościołem – polega na wspólnym niesieniu krzyża miłości, modlitwy i posługi.
Połączmy więc te dwa świadectwa: mądrość Józefa w zarządzaniu zapasami i odwaga Pawła w znoszeniu najgorszych warunków. Kościół Rotryjski nie może być ciałem, które w luksusie zapomina o głodujących duszach. Jesteśmy wezwani, by:
– Rozpoznać znaki czasu jako wezwanie do przygotowania duchowego i materialnego.
– Gromadzić miłość, modlitwę i uczynki miłosierdzia tak, by w czasie próby nikt nie został sam.
– Przyjąć postawę pokory i bolesnego ubóstwa, by Chrystus mógł działać mocą w naszych słabościach.
Bracia i Siostry, wpatrujmy się w przykład Józefa: powierzajmy Bogu to, czego nie rozumiemy, i działajmy z roztropnością dla dobra wspólnoty. A zarazem stawajmy po stronie apostołów – nie lękajmy się cierpienia, gdy głosimy Ewangelię. Wspólnie z nimi staniemy się widoczni dla świata i aniołów, a nasze ubóstwo przemieni się dzięki Chrystusowi w prawdziwe bogactwo życia wiecznego.
Niech nasza wspólnota, prowadzona przez mądrość Ducha Świętego, zgromadzi zapasy modlitwy i miłosierdzia na siedem lat duchowego głodu – i więcej – abyśmy nie tylko przetrwali każdą próbę, ale również uzdrowili tych, którzy w nas pokładają nadzieję. Amen.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu:
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Wszyscy wyznali wiarę Kościoła zgodnie ze składem apostolskim:
Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do otchłani.
Trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.
Pan z Wami!
I z duchem Twoim!
Módlmy się !
Panie zmiłuj się nad nami !
Chryste zmiłuj się nad nami !
Panie zmiłuj się nad nami !
I udziel nam swojego zbawienia !
Panie zachowaj Króla Norberta i naród !
I łaskawie nas wysłuchaj, gdy wołamy do Ciebie !
Obdarz sługi Twoje sprawiedliwością !
I spraw, a by lud Twój się radował !
O Panie zachowaj swój lud !
I błogosław dziedzictwo Twoje !
Boże oczyść serca nasze !
I obdarz nas łaską Ducha Świętego
Módlmy się !
Udziel, o Panie, prosimy Cię, aby bieg tego świata został tak pokojowo uregulowany przez Twoje panowanie, aby Twój Kościół mógł Ci służyć radośnie w pobożnej ciszy; przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
Módlmy się !
Rozjaśnij naszą ciemność, prosimy Cię, Panie, i przez Twoje wielkie miłosierdzie chroń nas od wszelkich niebezpieczeństw i zagrożeń tej nocy, dla miłości Twego jedynego Syna, naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.
Amen.
Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga i społeczność Ducha Świętego, niech będą z nami wszystkimi na zawsze.
Amen.
Błogosławmy Panu !
Bogu niech będą dzięki !
Idźcie w pokoju !
Bogu niech będą dzięki !
Na wyjście zaśpiewano wspólnie z chórem i uformowała się procesja do wyjścia



