Nabożeństwo
Noches de Recuredos 2025 AD/Wszystkich Świętych 2025 AD
W Katedrze Patriarchalnej w Walencji, w pierwszy dzień listopada, późnym wieczorem wierni ze stolicy i okolic oraz turyści zebrali się aby wziąć udział w nabożeństwie z okazji Nocy Wspomnień w Królestwie Skarlandu połączony z nabożeństwem wszystkich świętych.
Przed Katedrą wierni rozpoczęli ustawianie licznych tradycyjnych ołtarzyków pamięci aby uczcić pamięć o zmarłych bliskich, którzy odeszli z tego świata do wieczności. Wszędzie czuć można atmosferę zadumy, ale i nadziei i radości na przyszłe życie.
W okolicach Katedry można słychać ballady grane przez muzyków, skarlandczyków jedzących, pijących i biesiadujących przy ołtarzykach, wspominających zmarłych i opowiadających niezwykłe historie zza światów.
W pewnym momencie samochód Patriarchy Kościoła przyjechał pod teren Katedry Patriarchalnej i wysiadł z niego najczcigodniejszy Juan de la Cerda i skierował się w stronę wiernych gdzie spędził z nimi trochę czasu, wspólnie celebrując z wiernymi ten dzień.
Patriarcha następnie skierował się w stronę głównego wejścia Katedry i wtedy rozbrzmiały dzwony.
Za Patriarchą podążyli wierni, wchodząc do świątyni uformowali swego rodzaju procesję, każdy z nich trzymał w rękach świece a sama Katedra pozostawała w ciemności i jedynie na ołtarzu paliły się woskowe świecie, sam ołtarz i nawa główna ozdobione były w kolorach fioletu i czerni.
Chór rozpoczął śpiew hymnu, gdy Patriarcha zbliżył się do ołtarza
Patriarcha podszedł do pulpitu przy ołtarzu i pozdrowił wiernych słowami:
Następnie Patriarcha rozpoczął dialog liturgiczny:
Patriarcha uniósł dłonie w modlitwie:
Następnie ciągle w obłokach ciemności, jedynie w blasku świec do ambony podszedł duchowny aby przeczytać lekcje z Pisma Świętego z okazji tej uroczystości
Zaintonowano Psalm 23
Następnie do ambony podszedł sam Patriarcha i wygłosił kazanie
Następnie rozpoczęto modlitwę:
Wierni następnie skierowali się w kierunku głównego ołtarza aby wspólnie złożyć zdjęcia swoich bliskich, podarunki w postaci jedzenia, alkoholu, słodyczy oraz zapalone świecie i tym samym uformowali oni kolejny ołtarzyk pamięci z okazji święta Noche de Recuerdos. Patriarcha skierował się w kierunku stworzonego ołtarzyka i okadził go.
Następnie Patriarcha obrócił się w kierunku wiernych, okadził ich i błogosławił słowami:
Patriarcha uformował procesję do wyjścia i udał się przed Katedrę gdzie dołączył do wiernych celebrujących Noc Wspomnień

Noches de Recuredos 2025 AD/Wszystkich Świętych 2025 AD
W Katedrze Patriarchalnej w Walencji, w pierwszy dzień listopada, późnym wieczorem wierni ze stolicy i okolic oraz turyści zebrali się aby wziąć udział w nabożeństwie z okazji Nocy Wspomnień w Królestwie Skarlandu połączony z nabożeństwem wszystkich świętych.
Przed Katedrą wierni rozpoczęli ustawianie licznych tradycyjnych ołtarzyków pamięci aby uczcić pamięć o zmarłych bliskich, którzy odeszli z tego świata do wieczności. Wszędzie czuć można atmosferę zadumy, ale i nadziei i radości na przyszłe życie.
W okolicach Katedry można słychać ballady grane przez muzyków, skarlandczyków jedzących, pijących i biesiadujących przy ołtarzykach, wspominających zmarłych i opowiadających niezwykłe historie zza światów.
W pewnym momencie samochód Patriarchy Kościoła przyjechał pod teren Katedry Patriarchalnej i wysiadł z niego najczcigodniejszy Juan de la Cerda i skierował się w stronę wiernych gdzie spędził z nimi trochę czasu, wspólnie celebrując z wiernymi ten dzień.
Patriarcha następnie skierował się w stronę głównego wejścia Katedry i wtedy rozbrzmiały dzwony.
Za Patriarchą podążyli wierni, wchodząc do świątyni uformowali swego rodzaju procesję, każdy z nich trzymał w rękach świece a sama Katedra pozostawała w ciemności i jedynie na ołtarzu paliły się woskowe świecie, sam ołtarz i nawa główna ozdobione były w kolorach fioletu i czerni.
Chór rozpoczął śpiew hymnu, gdy Patriarcha zbliżył się do ołtarza
Patriarcha podszedł do pulpitu przy ołtarzu i pozdrowił wiernych słowami:
W Imię Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał w chwale Ojca, witam was w tej uroczystej godzinie. Niech łaska, miłosierdzie i pokój będą z wami wszystkimi teraz i zawsze.
Zebraliśmy się dziś, w tej naszej świątyni, aby wspominać i celebrować życia naszych bliskich zmarłych oraz dziękować Panu za życia i wzory do naśladowania wszystkich chrześcijan, którzy stali się dla nas wzorem. Przychodzimy tutaj razem aby zjednoczyć się w modlitwie i celebracji oraz odnowić naszą ufność w życie wieczne.
Według ludowych tradycji Królestwa Skarlandu to właśnie dziś cienka nić, która oddziela świat doczesny od świata wiecznego zanika i pozwala nam zbliżyć się do tych, którzy odeszli już do nowego życia bardziej niż zwykle.
Jest to przepiękna tradycja, która może przynieść odrobinę zadumy jednak głęboko w naszych sercach wiemy, że jest to czas radości. Czas ponownego spotkania z tymi, którzy od nas odeszli, czas nadziei i rozmyślania o życiu w wiecznej chwale.
Gdy będziemy celebrować te piękne dni nadziei i radości pamiętajmy o sensie naszego życia na ziemi jako sposobie przygotowania do wiecznego życia i zmartwychwstania.
Następnie Patriarcha rozpoczął dialog liturgiczny:
Zawsze stawiam Pana przed sobą.
On jest po mojej prawicy, więc się nie zachwieję.
Okaż nam, Panie, swoje miłosierdzie.
I daj nam swoje zbawienie.
U Ciebie jest źródło życia.
A w Twoim świetle ujrzymy światło.
Patriarcha uniósł dłonie w modlitwie:
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże nasz, miłośniku dusz: podtrzymujesz nas w życiu i wspierasz w śmierci: Tobie chwała i uwielbienie na wieki! Bo ciemność tego wieku przemija, gdy Chrystus, jasna gwiazda poranna, przynosi swoim świętym światło życia. Jak dajesz światło tym, którzy są w ciemności i kroczą w cieniu śmierci, tak wspomnij w swoim królestwie swoich wiernych sług, aby śmierć była dla nich bramą do życia i niekończącej się wspólnoty z Tobą; gdzie z Twoimi świętymi żyjesz i królujesz w doskonałej jedności miłości teraz i na wieki. Amen.
Następnie ciągle w obłokach ciemności, jedynie w blasku świec do ambony podszedł duchowny aby przeczytać lekcje z Pisma Świętego z okazji tej uroczystości
Czytanie z Księgi Lamentacji
Moją duszę pozbawił pokoju, zapomniałem, czym jest szczęście. Powiedziałem: Przepadła moja siła i moja nadzieja w Panu. Wspomnij na moją udrękę i tułaczkę, na piołun i truciznę. Ciągle pamięta i jest przygnębiona we mnie moja dusza. To wezmę do mojego serca, w tym moja nadzieja: Z łaski Pana nie zginęliśmy jeszcze, ponieważ Jego miłosierdzie nigdy nie ustaje! Każdego ranka objawia się na nowo.
Wielka jest Twoja wierność! Wiem, że Pan jest moim działem, dlatego w Nim pokładam nadzieję. Dobry jest Pan dla tego, kto czeka na Niego, dla tego, kto Go szuka. Dobrze jest czekać w milczeniu zbawienia od Pana. Przecież Pan nie odtrąca na wieki. Jeśli poniży, to znów okaże litość
w ogromie swej łaski. Jego serce nie jest skore, aby poniżać ani zasmucać człowieka.
Zaintonowano Psalm 23
Słowa Ewangelii Według Jana
Wszystko, co daje Mi Ojciec, przyjdzie do Mnie, a tego, który do Mnie przychodzi, nie odrzucę. Zstąpiłem bowiem z nieba nie po to, abym czynił Moją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Wolą zaś Tego, który Mnie posłał, jest to, abym nie utracił nikogo z tych, których Mi dał, lecz wskrzesił ich w dniu ostatecznym. Wolą bowiem Mojego Ojca jest to, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Następnie do ambony podszedł sam Patriarcha i wygłosił kazanie
„Moja dusza została pozbawiona pokoju, zapomniałem, czym jest szczęście.” – Lamentacje 3:17
W tych słowach proroka Jeremiasza odnajdujemy echo ludzkiego cierpienia, które nie zna granic czasu ani kultury. To lament duszy, która przeszła przez ciemność, przez stratę, przez ciszę, w której nie słychać już głosu ukochanych. A jednak – w tej samej księdze – pojawia się światło: „Pan nie odrzuca na zawsze. Choć zasmuca, znowu się lituje według swojej wielkiej łaskawości.”
To napięcie między bólem a nadzieją jest sercem zarówno chrześcijańskiej teologii, jak i duchowości Noche de los Muertos. W tej nocy, gdy światło świec tańczy na ołtarzach pamięci, a zapach cempasúchil unosi się ku niebu, wspominamy nie tylko śmierć – ale życie, które ją poprzedzało. Nie tylko stratę – ale miłość, która była jej źródłem.
W Ewangelii Jana Chrystus mówi: „Wszystko, co Mi daje Ojciec, przyjdzie do Mnie, a tego, który do Mnie przychodzi, nie odrzucę.” – Jan 6:37
To obietnica, która przekracza granice grobu. To zapewnienie, że pamięć nie jest tylko ludzkim wysiłkiem, ale boskim aktem miłosierdzia. Każda dusza, którą wspominamy – czy to przez modlitwę, pieśń, czy ofiarę z chleba i owoców – jest przyjęta. Nie odrzucona. Nie zapomniana.
Noche de los Muertos nie jest świętem śmierci. Jest celebracją obecności. To czas, gdy zmarli nie są „gdzieś tam”, ale „tu” – wśród nas, w naszych wspomnieniach, w naszych gestach, w naszych modlitwach. To czas, gdy śmierć nie jest końcem, lecz przejściem. Jak mówi prorok: „Dobrze jest czekać w milczeniu na zbawienie Pana.”
W ciszy tej nocy, w blasku świec, w rytmie pieśni – czekamy. Nie w rozpaczy, lecz w nadziei. Nie w samotności, lecz w komunii. Bo „w jego świetle ujrzymy światło”, a w jego miłosierdziu – odnajdziemy tych, których kochaliśmy.
Niech więc nasze ołtarze będą nie tylko miejscem pamięci, ale miejscem spotkania. Niech nasze modlitwy będą nie tylko wołaniem, ale odpowiedzią. A nasze serca – niech będą otwarte na tajemnicę, która mówi: „W umieraniu rodzimy się do życia wiecznego.”
Amen.
Następnie rozpoczęto modlitwę:
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze, gdy wspominamy z miłością tych, których oddaliśmy w Twoje ręce. Uznaj, prosimy, owce Twojej owczarni, baranki Twojego stada, grzeszników przez Ciebie odkupionych. Otocz ich ramionami swego miłosierdzia, w błogim odpoczynku wiecznego pokoju i w chwalebnym towarzystwie świętych w światłości. Amen.
Wierni następnie skierowali się w kierunku głównego ołtarza aby wspólnie złożyć zdjęcia swoich bliskich, podarunki w postaci jedzenia, alkoholu, słodyczy oraz zapalone świecie i tym samym uformowali oni kolejny ołtarzyk pamięci z okazji święta Noche de Recuerdos. Patriarcha skierował się w kierunku stworzonego ołtarzyka i okadził go.
Boże, bądź w mojej głowie, oczach, ustach, sercu i przy moim odejściu.
Niech Twoja obecność przenika każdą myśl i każde spojrzenie.
Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju.
Gdzie jest nienawiść – niech przyniosę miłość.
Gdzie jest ciemność – niech przyniosę światło.
Gdzie jest smutek – niech przyniosę radość.
Następnie Patriarcha obrócił się w kierunku wiernych, okadził ich i błogosławił słowami:
Niech Bóg da Tobie i wszystkim, których kochasz: swoją pociechę i pokój, swoje światło i radość, w tym świecie i w przyszłym. A błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Ojca, Syna i Ducha Świętego, niech będzie z Tobą i pozostanie na zawsze. Amen.
Patriarcha uformował procesję do wyjścia i udał się przed Katedrę gdzie dołączył do wiernych celebrujących Noc Wspomnień



