W majowy weekend delegacja Kościoła Powszechnego, na czele z sygnatariuszem Vilarte von Hippogriffem, udała się do niedawno przejętej katedry Sagrada Familia, aby dokonać jej przeglądu. Uroczyste objęcie świątyni w posiadanie miało dopiero nastąpić, ale już teraz należało sprawdzić, w jakim jest stanie.
Pierwsze, co rzuciło się w oczy wizytującym, to niespójność graficzna w wątkach, jakie pojawiały się w niej przed kilku laty. Zgodnie z praktykami KPP, każdy kościół, który ma wyznaczony realowy odpowiednik, powinien korzystać ze zdjęć z niego pochodzących, żeby zachować spójność. Nie zawsze jest to w 100% możliwe, ale co najmniej istotna większość grafik powinna pochodzić z jednej, wyznaczonej świątyni.
Delegacja dokonała też inspekcji zakrystii, stwierdzając że wszystkie istotne sprzęty i szaty liturgiczne są dostępne i w niezłym stanie, wobec czego świątynia była zasadniczo gotowa na rozpoczęcie zwykłych nabożeństw, natomiast na uroczystość jej objęcia w posiadanie należało podjąć osobne przygotowania.
Pierwsze, co rzuciło się w oczy wizytującym, to niespójność graficzna w wątkach, jakie pojawiały się w niej przed kilku laty. Zgodnie z praktykami KPP, każdy kościół, który ma wyznaczony realowy odpowiednik, powinien korzystać ze zdjęć z niego pochodzących, żeby zachować spójność. Nie zawsze jest to w 100% możliwe, ale co najmniej istotna większość grafik powinna pochodzić z jednej, wyznaczonej świątyni.
Delegacja dokonała też inspekcji zakrystii, stwierdzając że wszystkie istotne sprzęty i szaty liturgiczne są dostępne i w niezłym stanie, wobec czego świątynia była zasadniczo gotowa na rozpoczęcie zwykłych nabożeństw, natomiast na uroczystość jej objęcia w posiadanie należało podjąć osobne przygotowania.