Wężowy Sekret w Domu Lichtensteinów
W mroczną noc w Królestwie Teutonii, gdy mgła spowijała brukowane ulice, w starym dworze na skraju lasu zapłonęły świece. Dwór należał do rodu Lichtensteinów – rodziny, o której krążyły dziwne opowieści. Mówiono, że w ich bibliotece kryje się księga, której nie wolno otwierać, bo przywołuje coś, co nie należy do świata ludzi.
Michael von Lichtenstein, senior rodu, postanowił tej nocy odkryć prawdę. W sali pełnej dyniowych lampionów i starych portretów rozłożył księgę na stole. Obok stała świeca, której płomień drżał smagany powiewem wiatru wkraczającego się szparami w oknach. Gdy Michael wypowiedział pierwsze słowa zaklęcia, ciszę przerwał szelest – spod stołu wyłonił się wąż, długi i ciemny, z oczami jak żarzące się węgle.
Wąż nie był zwykłym stworzeniem. Każdy jego ruch sprawiał, że cienie na ścianach układały się w sylwetki ludzi – kobiet w długich sukniach, dzieci śmiejących się złowieszczo. To były duchy przeszłości, związane z rodem Lichtensteinów. Wąż pełzał między dyniami, a jego syczenie brzmiało jak słowa:
„Zapłacisz za ich los…”
Michael zrozumiał, że księga nie tylko otwiera drzwi do tajemnicy – ona żąda ceny. A cena była wysoka: dusza ostatniego z rodu. Gdy zegar wybił północ, wąż owinął się wokół jego ramion, a świece zgasły. Dwór pogrążył się w ciemności, a na stole pozostała tylko księga… i ślad wężowej skóry.
Od tamtej pory na rodzie von Lichtensteinów spoczywa klątwa. A ten, kto zostanie ostatnim z rodu, poniesie największą cenę…